|
... Kochani, nie wytrzymałem i muszę napisać trochę o nas po SUPER wypoczynku w Dusznikach i kolejnych rewelacjach. Ja, będąc obciążony genetycznie po ojcu (dobrze, że nie w 100% :-) ), który ma problemy sercowe i co kwartał wożę go do Katowic, do Centrum Kardiologicznego, poddałem się sugestii, tamtejszych kardiologów i zacząłem stosować terapię zapobiegawczą (bo lepiej na zimne dmuchać) i przy podwyższonych wartościach (cholesterol, HDL, triglicerydy) oraz cukier w granicach 110 - 120 zacząłem wieczorkiem łykać 1/2 tabletki Sortisu i codziennie rano chodziłem na siłownię pobiegać i trochę pojeździć na rowerku (prawda, że duże poświęcenie :-) ). Niestety, pomimo powyższych zabiegów (tabletki i trochę ruchu) max co potrafiłem osiągnąć, to zbliżyć się do górnej granicy normy. Po półtora roku zwatpiem i zacząłem się już pocieszać, że wyświrowane normy nie są dla normalnych ludzi tylko dla świrów i pewnikiem większość stąpających po kuli ziemskiej ma daleko do tak wyświrowanych norm. Kochani, tak nie jest !!! Jednak można !!!
Dorotko, po pierwszym naszym spotkaniu (mając proszki z sobą, niemalże w kieszeni) stwierdziłem, że odstawiam całkowicie tabletki i uparłem się, że nie opuszczę żadnych zajęć z Marzenką, Darią czy Edytką, a w kaszy, czy ryżu przygotowywany głównie przez Anię postaram się doszukać nowe ciekawe smaki ... Ok., koniec żartów :-). Oczywiście zaraz po powrocie (następnego dnia) razem z Gusią (co by sprwadzić Twoją prawdomówność o chorym kliencie - oczywiście żart) poszliśmy zrobić podstawowe badania i co się okazało !!! SZOK !!! Dorotko, wyobraź sobie że wyniki mam rewelacyjne !!!, zresztą, zobacz sama !!!
Glukoza 89 (norma 74 - 100) Cholesterol 143 (125 - 200) HDL (cholesterol dobry) 71 (35 - 70) LDL (cholesterol zły) 61 (0 - 130) TG rriglicerydy 53 (60 - 140)
Hm, pewnie zapytasz o wyniki Gusi ? Oczywiście Gusia wyniki ma rewelacyjne !!! Czyli oprócz wspaniałego wypoczynku warto było przekonać się, że można samemu osiągnąć to, co przez lata przy współudziale medykamenów było niemożliwe.
Dorotko, razem z Gusią chcieliśmy jeszcze raz bardzo podziękować całej ekipie "Bolero" - Tobie, za wspaniałą organizację, wszystkim Marzenkom, Darii, Edytce wszystkim masażystom i kosmetyczkom oraz Ani - bez Was, bez Waszego zaangażwowania, humoru i radości z wykonywanej (w końcu) pracy wynik taki byłby niemożliwy.
Raz jeszcze ślicznie dziękujemy i serdecznie pozdrawiamy Gusia i Wojtek.

|